Witam na moim blogu.

Mam nadzieję, że spędzisz tu miłe chwile. Zapraszam - rozsiądź się wygodnie. Poznaj moje koty. Obejrzyj moje prace.
Zostaw swój ślad.

Jeśli chcesz się ze mną skontaktować zapraszam
ewa(at)szczescie.pl

Ciekawe? Czytaj dalej na BlogFrog.pl

Blog > Komentarze do wpisu

Wizyta Bardzo Groźnego Kota

Wczoraj na jedną noc trafiła do nas śliczna burasia Klio - około pięciomiesięczna kicia, która szuka domku. Większość mojego życia upłynęła w psim towarzystwie i to dużych psów ale chyba żaden tak nie warczał jak to małe kociątko. Kotusia nie jest agresywna - można ją głaskać ale zamiast mruczeć to warczy. Czasem syczy tez pięknie. Moje koty nawet na nią nie syknęły chyba w taki szok wpadły na widok tego warcząco-syczącego stwora.
Martwiłam się, że nie je i nie idzie do kuwety ale Karol dał mi znać że mała pięknie się załatwiła co wskazuje na to że jadła, zresztą chyba mniej karmy było. Oczywiście siedząc w kuwecie warczała - a jakże.

Oto Klio:









piątek, 20 listopada 2009, ewung

Polecane wpisy

  • Jovi - łaciate cudo

    Kosmo w swoim domku ale z nami został jeszcze Jovi. Joviś zauroczył mnie od pierwszego spojrzenia, drobny, z okrąglymi łatkami, pełen delikatnego wdzięku mimo ż

  • Kosmo już w swoim domu

    Przed chwilą pojechał a mi pęka serce. Cieszę się że będzie miał fajniutki domek, ja odetchnę bez tego tajfuna w domu. Ale coś mnie tak ściska za serce. Mój kos

  • Kociaki

    Wystawka Mierzymy nową kuwetę Długi Kosmo i Jovi Pranie jest fajne

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/11/20 23:28:03
bo mruczenie, to takie pospolite jest...